Łączna liczba wyświetleń

sobota, 8 sierpnia 2015

Rok w poziomce

Okładka książki Rok w Poziomce

Jakiś czas temu wpadła w moje ręce książka Katarzyny Michalak "Nie oddam dzieci", pierwsza książka tej autorki, ale czytałam ją dosłownie jednym tchem.
Więc po lekturze książki : "Chustka" o tematyce trudnej sięgnęłam po coś lekkiego.
Taką lekką książką na lato okazało się książka;" Rok  w poziomce" Katarzyny Michalak.
Nie będę Wam kopiowała opisu z okładki, bo często streszczenie książki opowiada całą książkę.
Jak się okazało jest to jedna z kilku książek Serii owocowej tej autorki.
Czyta się ją jednym tchem, opowiada historię kobiety, która jak każda z nas ma swoje marzenia, które chciałaby zrealizować, a życie jej pisze, jak to życie ,różne dziwne scenariusze :)
Jak tylko będą inne książki z tej serii zamierzam po nie sięgnąć.
A od wczoraj czytam biografię, o której na pewno napiszę, bo jest o czym.

czwartek, 6 sierpnia 2015

Lady in red- kombinezon

Dawno już nie było posta o ciuszkach, a że dziś miałam okazję być w pięknych miejscach skorzystałam z okazji, żeby powstała sesja.
Zdjęcia robione w upale, ale jak to mówią: taki mamy klimat.
Miałam okazję być w Lublinie, znów robiłam to, co lubię najbardziej, czyli zwiedzałam.
Napiszę o tym niedługo na blogu, ale też sprawdzałam, jak się sprawdza mój nowy zakup za małe pieniążki, za dosłownie 20zł kupiłam sobie kombinezon w moim ukochanym czerwonym kolorze.
Kombinezon jest z lejącego się materiału, przez to nawet godzinna podróż autkiem bez klimy nie była mu straszna, nie pogniótł się, nie odkształcił.
Wiem, że może nie powinnam nosić rzeczy bez ramiączek, bo za stara jestem, bo nie wypada i grawitacja robi swoje, ale czuje się w tym ciuszku bardzo dobrze i wygodnie, a jak wiecie u mnie wygoda to podstawa.













 Kombinezon HQ Max
Klapki: F& F
torebka : DKNY
Wiem, że jest to kombinezon w stylu tego, który tutaj już prezentowałam,tzn góra podobna, bo wiązana.
Jakby ktoś chciał zobaczyć mój pierwszy kombinezon to tu


środa, 5 sierpnia 2015

Kosmetyki po opalaniu i na oparzenia

Pozostając w temacie kosmetyków, oparzeń słonecznych pourlopowych opowiem Wam o moim zestawie ratunkowym.

Jeżeli nie odczuwamy napięcia skóry, bólu, świądu, czy innego dyskomfortu polecam Łagodzący Balsam po opalaniu SOS skin kojąca bryza firmy Soraya
Chłodząco-łagodzący balsam po opalaniu skutecznie pielęgnuje i regeneruje skórę podrażnioną promieniowaniem słonecznym. Zawiera chłodzący wyciąg z mięty oraz d-Penthanol i Alantoinę, które koją i łagodzą podraznienia. Algi morskie doskonale nawilżają, a witamina E zapobiega przedwczesnemu starzeniu się skóry.
Niestety skład ma dość bogaty, choć ma składniki, że tak powiem dobre, łagodzące podrażnienia takie jak alantoina, wyciąg z glonów i alg a w sumie cały skład wygląda tak
AquaParaffinum LiquidumEthyl StearatePropylene GlycolGlyceryl StearateCeteareth-20Stearyl HeptanotateStearyl CaprylateCeteareth-12DimethiconeMentha Piperita ExtractHydrolized AlginChlorella Vulgaris Extract, Maris Aqua, Panthenol, Tocopherol, Allantoin, Tetrahydroxypropyl Ethylenediamine, Carbomer, Methylparaben, Propylparaben, DMDM Hydantion, Parfum, Alpha-Isomethyl Ionone, Benzyl Salicylate, Butylphenyl Methylpropional, Citronellol, Geraniol, Hexyl Cinnamal, Hydroxyisohexyl 3-Cyclohexene Carboxaldehyde, Limonene, Linallol

Moja opinia:
Balsam bardzo ładnie lekko miętowo pachnie, efekt kojący lekko chłodzący zaraz po nałożeniu.
Łatwo się go rozprowadza i szybko się wchłania. Cena przystępna, bo płaciłam 11,99 za 200ml.

Bardzo łatwo jednak nabawić się lekkich oparzeń, zwłaszcza jak się ma jasną karnację, dlatego, kiedy czuję dyskomfort: pieczenie, swędzenie, ból, widzę czerwoną podrażnioną skórę sięgam po Panthenol.
W zeszłym roku kupiłam Panthenol Ice efect, który trzymałam na drzwiach lodówki i taki zimny aplikowałam na obolałą skórę.
Ile firm tyle rodzajów panthenolu, którego głównym składnikiem jest dexpanthenol , w zależności od firmy zawartoś dexpanthenolu wynosi 5% a nawet 10 %.
Pantenol( prowitamina witaminy B5) w skórze przechodzi w kwas pantotenowy , zapewnia prawidłowy przebieg przemian metabolicznych w komórkach naskórka.Chroni i pielęgnuje wysuszoną, podrażnioną i uszkodzoną skórę. 
Działa wspomagająco w leczeniu drobnych uszkodzeń skóry: oparzenia słoneczne, otarcia naskórka, uszkodzenia, drobne rany, zapalenia skóry, opryszczka, choroby pęcherzowe z ubytkami naskórka.
Zwiększa elastycznośc i nawilżenie skóry, przyspiesza regenerację.

Skład:Aqua, Propane-butane, Panthenol, Octyl Stearate, Petrolatum, Cetearyl Alkohol, Glycerin, Glyceryl Stearate, Ceteareth- 20, PEG-40, Hydrogenated Castor Oil, Tocopheryl Acetale, DMDM Hydatoin

Moja opinia:
Pianka prawie natychmiast przynosi ulgę, chłodzi i łagodzi podrażnienia, można jej używać kilka razy dziennie, jedynie należy zachować ostrożność w okolicach oczu i błon śluzowych.
Pamiętam, jak kiedyś jak byłam mała mama psikała mnie tą pianką po ukąszeniach komarów, bo miałam bardzo duże odczyny zapalne po ukąszeniach.



wtorek, 4 sierpnia 2015

Kosmetyczny zestaw na basen

Chyba jeszcze na tym blogu poza konkursem nie pisałam o kosmetykach, więc przyszedł i na to czas.

Oczywiście wyjście na basen to frajda, woda, słońce, leżaki, ale nie należy zapominać, że słońce nawet zza chmur operuje mocno w lecie.
A taka blada twarz jak ja, opalająca się na raczkową czerwień musi się smarować kremami z filtrami.
Najczęściej używam kremów z filtrem 50, ale ostatnio mi się skończył i używam tego, co na zdjęciu.
Dax Cosmetics Balsam do opalania dla dzieci spf 30
Balsam zapewnia bezpieczeństwo delikatnej skórze o jasnej karnacji i wysokiej wrażliwości na promienie słoneczne.
Polecany dla dzieci powyżej 6 miesiąca życia.
Optymalna ochrona przed promieniowaniem UVA zmniejsza ryzyko wystąpienia alergii słonecznych oraz długoterminowych uszkodzeń na poziomie skóry właściwej.
Najwyższej jakości fotostabilny system filtrów UVA/UVB zgodny ze standardem UE, zapewnia skuteczną ochronę przed oparzeniem słonecznym.


Pamiętajmy, aby po każdym wyjściu z wody smarować się balsamem, czy kremem do opalania, bo pomimo tego, że kremy są wodoodporne ich skuteczność po wyjściu z wody nie jest taka sama.
Drugim kosmetykiem bardzo potrzebnym na basenie jest żel pod prysznic, tutaj akurat mój ulubiony żel-krem La roche, o którym już pisałam w poście konkursowym.
Należy zmyć z siebie na koniec pobytu na basenie chlor, balsamy itd.
Na koniec mój najnowszy zakup z firmy Ziaja Sopot sun nawilżające mleczko utrwalające opaleniznę
Składniki aktywne:
Witamina E, Prowitamina B5(D-panthenol), Masło shea,aktywny kompleks brązujący

Składników ma sporo, nie wszystkie mi się podobają
Aqua(water),Isopropyl Myristate,Paraffinum liquidum(mineral oil),Glycerin, Butyrospermum Parki(Shea Butter), Glyceryl Stearate Citrate, Dimethicone, Dihydroxyacetone, Panthenol, Tocopheryl Acetate, Polyacrelamide, C 13-14 Isoparafiin, Laureth-7, Stearyl Alcohol, Diazolidynyl Urea, Phenoxyethanol, Methylparaben, Butylparaben, Ethylparaben, Propylparaben,Isobutylparaben, Parfum, Benzyl salicylate, Citronellol, Limonene,Linalool, Benzyl Benzoate, Geraniol, Citric Acid

Moja opinia:
Nawet ok zapach, choć troszkę "kosmetyczny" konsystencja lekko wodnista, przez to się łatwo rozprowadza i szybko wchłania.
Powinno się odczekać z zakładaniem ubrań po nasmarowaniu się, ale ja nie czekam i nie brudzi ubrań, nie uczula, nawilża skórę i cena przystępna ok 8-10zł.
Ogólnie jestem zadowolona z tego mleczka, choć skład ma bardzo bogaty.

poniedziałek, 3 sierpnia 2015

Zielone kopytka z warzywno- mięsnym sosem

Jakiś czas temu oglądając program Jimiego Oliviera o gotowaniu natknęłam się na zielone kopytka, które on robił dodając do ciasta sporą ilość świeżej bazylii.
Jednakże ze względu na to, że nie wiem, czy dzieciom by posmakowały zrobiłam z natką pietruszki.
Składniki na kopytka:
Około kilograma gotowanych ziemniaków
1 jajko
mąka i 2 pęczki natki pietruszki

Składniki na sos:
Mielonka indycza, albo może być wołowa( nie dostałam)
1 cebula
4 ząbki czosnku
pół pora
2 puszki fasoli
3-4 marchewki
sól
pieprz
rozmaryn
bazylia
Olej  do posmażenia
Woda gotowana do dolania

 Na jednej patelni na 2 łyżkach oleju podmażyć pokrojoną w piórka cebulę i pokrojone ząbki czosnku
 Następnie dodać pokrojonego w piórka pora
 Na drugiej patelni podsmażyć mięso mielone, zlać wytopiony tłuszcz
 Do pora dodać marchewkę pokrojoną w plastry i podlać wodą, żeby się pichciło na małym ogniu około 20 minut, solimy i dodajemy szczyptę pieprzu
 Do mięsa mielonego dodać 2 puszki fasoli razem z sosem


 Przez ten czas zmielić ziemniaki w maszynce, dosypać mąki
 Zrobić dołek i dodać jajko
 Wyrabiać ciasto podsypując mąką, nie może być za suche, ani za mokre
Dodajemy pokrojoną natkę pietruszki, dobrze by było ją zmielić w malakserze,ale niestety mój odmówił posłuszeństwa i wyrabiamy ciasto
 rękoma kształtujemy wałek i kroimy kopytka
Na gorącą, posoloną wodę wrzucamy kopytka i po wypłynieciu gotujemy około 1 minutę i wyjmujemy na talerz.
Do patelni z warzywami dodajemy pokrojone pomidory i podduszamy jeszcze 2-3 minuty, przyprawiamy do smaku. Następnie z 1 i 2 patelni wszystko mieszamy razem



niedziela, 2 sierpnia 2015

Owsiano - sernikowe ciasto z jagodami

Zainspirowana nowo poznaną koleżanką blogową postanowiłam dziś na deser upichcić bardziej fit ciasto.
Pomysł zaczerpnęłam Stąd


Składniki:
2 jajka
4 łyżki jogurtu naturalnego
1 szklanka płatków owsianych
3/4 szklanki jagód
1 cukier waniliowy
3 łyżki cukru
kostka twarogu


Do miski wkładamy twaróg, jajka , cukier i cukier waniliowy 

i miksujemy na gładką masę

Dodajemy jogurt, płatki owsiane

Jagody lub borówki i mieszamy delikatnie łyżką, aby się wszystko połączyło

 Do blaszki wyłożonej papierem o wymiarach 22 x 15 wykładamy ciasto, rozsmarowujemy równomiernie i pieczemy w nagrzanym piekarniku do 180 ' C przez 30 minut.

Zapach w całej kuchni świetny, a smak jeszcze lepszy, głównie czuć smak twarożku i jagód, typowo letnie smaki.

sobota, 1 sierpnia 2015

1 sierpnia - 71 rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego

Korzystając z okazji, że jest to mój ostatni wolny weekend ( koniec urlopu) i ze sprzyjającej pogody wybrałam się z córką nad wodę.
Starsza córka od rana z harcerzami obstawiała trasę biegów, a młodszej zapowiedziałam, że chcę uczcić minutą ciszy walczących w Powstaniu Warszawskim.
U nas jak w wielu miastach była obchodzona rocznica Powstania, mówiłam najmłodszej jak to wyglądało 71 lat temu, kiedy młodzi ludzie ( z obecnego pokolenia mojej Babci) mieli dość wojny.
Chcieli walczyć o wolność i niepodległość Polski, zapytała mnie córka:
- Mamo, a gdyby teraz trzeba było walczyć o wolność Polski, to kto by walczył?
Właśnie, kto?
Wiem, że w tej chwili są inne czasy, ale czy ludzie gotowi by byli do takich poświęceń???
Skoro młodzież gimnazjalna nawet nie wie co oznacza ten "znaczek" jak to mówią Polski Walczącej, nazywają ten symbol znaczkiem, śmiesznym obrazkiem z FB, albo kotwicą.
Wiem, że dzieci same z siebie nie są ograniczone, raczej są ciekawe życia i chętne do słuchania, tylko trzeba czasem znaleźć czas i z nimi porozmawiać, wyjaśnić.
Może nie zawsze też mam czas, ale staram się dzieciom opowiadać o historii, o rzeczach ważnych.
Najmłodszej w drodze na uroczystości opowiadałam, że Powstanie miało trwać 2-3 dni, a trwało 63 dni, w tym w ciągu pierwszych dni ginęło najwięcej ludzi.
Opowiedziałam, że ludzie mieli dość ucisku ze strony niemieckich wojsk i sowietów, że przed wybuchem powstania Radio Moskwa nadało w języku polskim wezwanie dla mieszkańców Warszawy, że godzina czynu wybiła, godzina W.

Kiedy o 17ej zawyły syreny stanęliśmy w ciszy,każdy pogrążony w swoich myślach.
Obchody były wzruszające.
Wspominano Powstańców, opowiadano o wojnie, o tych trudnych chwilach, złożono kwiaty, zapalono znicze.
Uczczono pamięć o tych, którzy zginęli abyśmy mogli żyć w pokoju.
Uważam, że powinniśmy z dziećmi  uczestniczyć w takich uroczystościach .

Pozwolę sobie wkleić zdjęcie na którym jesteśmy ze strony Stowarzyszenia "Przeszłość- Przyszłości"


Pozwolę sobie zamieścić też utwór zespołu Sabaton, szwedzki zespół śpiewający o historii polaków.