Łączna liczba wyświetleń

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zima. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zima. Pokaż wszystkie posty

sobota, 10 lutego 2018

Wolny dzień i spełnienie jednego z postanowień

Korzystając z tego, że młodzież ma ferie w wolny dzień wybrałyśmy się znowu na lodowisko.
Spadło u nas troszkę śniegu, więc po drodze były fajne widoczki.



Chyba jestem opornym uczniem, bo tym razem jazda na lodzie szła mi średnio,żeby nie powiedzieć, że niewiele brakowało, abym się przewróciła na plecy.
Córki mają do mnie anielską cierpliwość i pojeździłyśmy, aż się zgrzałam, nie było czasu na robienie zdjęć, ani filmiki.
Możecie mi uwierzyć na słowo, że pojeździłam, aż mnie nogi rozbolały.
Zabrałam dziewczyny na gorącą czekoladę, a potem wreszcie spełniłam swoje marzenie i postanowienie noworoczne.
Znalazłam nietknięty ludzką stopą śnieg i postanowiłam zrobić anioła na śniegu :)
A ile radości przy tym miałam, to szok :)
Moje córcie wszystko sfotografowały,więc zobaczcie sami








A po południu spotkałam się z koleżankami i miło spędziłyśmy czas :)
Takie wolne dni to ja lubię

poniedziałek, 6 lutego 2017

Zrobiło się biało :)

Już wczoraj, jak wracałam z pracy ciężko mi było iść, tyle śniegu nasypało, a ja ubrałam średnio zimowe buty.
Wiem, wiem, rozleniwiłam się, bo cieplej, gołe chodniki i sobie adidaski wymyśliłam do pracy.
A tutaj wychodzę i niespodzianka, bardziej się suwałam jak szłam, ale mimo wszystko uwielbiam patrzeć na spadające płatki śniegu, ten różowy odcień wieczorny i taki spokój od razu ogarnął całe otoczenie.
Wszystko inne przykryte grubą warstwą śniegu i choć zmęczona, to miałam ochotę porobić sobie anioły na śniegu.
Rano od razu po przebudzeniu wyjrzałam przez okno, aby zobaczyć jaki piękny jest świat i tak od rana mi siedzi w głowie piękny utwór, który kiedyś mi puściła Basia, jak wracałyśmy z pracy.
W różnych momentach mego życia sobie go nucę, więc zanućcie ze mną
Po wyjściu dzieci/młodzieży z domu wzięłam się za trening, porobiłam co miałam i poleciałam do biblioteki, bo zamówiłam sobie 3 książki.
Wymyśliłam sobie spacer przez park, choć pełen śniegu i ciężko było iść, to widoki po prostu wspaniałe.
Jak ja uwielbiam taki reset, nasz park jest po prostu niesamowity











Miałam pożyczyć 3 książki, ale wyszło jak zawsze i przyszłam do domu z plecakiem pełnym książek :)
Kocham taką piękną zimę.

piątek, 27 stycznia 2017

Spacerując nad Wisłą

Ostatnio wykorzystuję każdą słoneczną chwilę ( o ile mi czas pozwoli) na spacery nad Wisłą.
Podziwiam sobie lód iskrzący się w promieniach słońca, myślę, ładuję bateryjki.
Czasem uda mi się wyciągnąć moje dzieciaki, w drodze do pracy ostatnio zmieniłam pracę i choć idę troszkę dłużej, to z jakimi widokami.
Zresztą zobaczcie sami.





 Nagrałam też krótkie filmiki
















sobota, 10 grudnia 2016

Mikołajki w schronisku dla zwierząt

W ostatnią niedzielę w Schronisku dla bezdomnych zwierząt odbyły się Mikołajki.
Ludzie przynosili karmę, przegryzki, koce, zabawki, żwirek i inne.
Korzystając z okazji, że miałam wolne zabraliśmy się prawie całą rodzinką( Marek był na jazdach) i pojechaliśmy do schroniska.
Zawieźliśmy suchą karmę i puszki, wyprowadziliśmy 4 pieski i wygłaskaliśmy wszystkie, które się dało.
Oglądaliśmy też szczeniaczki, które są takie słodkie.
Tutaj Angel z Donaldem, bardzo ułożony piesek, słucha się i Angela była nim zachwycona


Nasz ulubieniec Maurycy, który odkrywa świat nosem i czasem ciągnie w różne strony


 A ta szalona sunia Bójka zmobilizowała mnie do biegania i to nie takiego marszobiegu tylko biegania
Ma w sobie mnóstwo energii i jest bardzo wesoła
 Przerwa na jedzonko





 Figo i Bójka uwielbiają przysmaki



Pogoda dopisała, a my przez 2 godziny spacerowaliśmy z pieskami :)
Niektórzy z Was pytają mnie, czy któryś piesek nie skradł mi serca.
Każdy z nich patrzy na Ciebie tymi oczkami kota ze Shreka i każdy chciałby z nami wrócić do domu.
Ale na dzień dzisiejszy nie jest to takie proste wziąć pieska.
Chciałabym wziąć każdego pieska, ale chyba nie tędy droga, bo pies to też obowiązki, wydatki.
Na tą chwilę myślę, ze możliwość wyprowadzania pieska rekompensuje mi chęć posiadania pieska.
Wiem, że na początku dzieci mówią, że będą wychodzić z psem, a jak przychodzi co do czego to obowiązek opieki nad zwierzakiem spadnie na mnie, a na razie choć bardzo chciałabym psa to nie czuję się na siłach.
Dlatego o ile będę mogła, będę wyprowadzała pieski ze schroniska, aby choć przez chwilę mogły się wyszaleć .