Niby nie miał to być blog stricte kulinarny, ale ja bardzo lubię gotować, a na diecie wyjątkowo.
Sprawdzam nowe przepisy, sama coś wymyślam.
Niestety czasu nadal brak na inne moje zainteresowania, ale z treningów nie zrezygnuję.
Tak samo z gotowania, wiem, że jest mnóstwo cudownych "gotowców" i coraz tańszych, ale ile w nich cukru i EEEE.
Dlatego wolę sobie sama ugotować.
Oryginalny przepis wzięłam stąd
Lekko go zmodyfikowałam.
Składniki:
1 średni seler( ja miałam dużego,to dałam pół)
1 korzeń pietruszki
1 por
2 cebule
0,5 kg pomidorów
0,5 kg ziemniaków
2 ząbki czosnku
Ja dodałam jeszcze sól do smaku, nie dam rady zjeść bez soli.
Warzywa kroimy w kostkę, pora w plastry pokroiłam
Wrzucamy do garnka, ja wzięłam taki 3 litrowy.
Zalewamy wodą do całkowitego zakrycia warzyw i zaczynamy gotować.
Jak się zacznie gotować dodałam sól i na małym ogniu gotowało się 2 godziny.
Po tym czasie zestawiamy z ognia i miksujemy malakserem na krem.
Smaczna i rozgrzewająca zupa, w sam raz na jesienne chłodne dni.












































