Łączna liczba wyświetleń

niedziela, 12 października 2014

Święto pieczonego ziemniaka

Po raz drugi w naszym mieście odbyło się Święto pieczonego ziemniaka, czyli tzw, zakończenie sezonu wodnego na Marinie.
Chociaż pracowałam do 16ej, postanowiłam pójść z dziećmi na  takie oficjalne zakończenie lata.
Tej jesieni są modne podobno żywe kolory, czerwienie, pomarańcze, więc postanowiłam wyciągnąć dawno zapomniany swetere.
Sweter NN
Spodnie KapAhl
buty: Deichman
plecak prezent
bransoletki : jedna zrobiona przez córkę, druga dziś wygrana





Za mną na wielkim grillu pieką się ziemniaki :)



Mam ziemniaka:)
Choć ogólnie jestem na diecie,ale od czasu do czadu można zjeść jednego pieczonego ziemniaka.



8 komentarzy:

  1. Ale fajne fotki, ładnie Ci w czerwieni, ...a ja nawet nie wiedziałam, że jest jakieś święto na marinie, pewnie też bym poszła...pozazdrościć tych kartofelków, a stylizacja fajna, na luzie, i kobieco, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie wiedziałam, dowiedziałam się w zasadzie w ostatniej chwili :)

      Usuń
  2. Maju pieknie wygladasz - chudniesz w oczach i czerwony to ewidentnie twoj kolor ! Super !!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ziemniaki pieczone są niskokaloryczne ;)A Ty wygladasz super Maju !

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, jak podzielisz się ze mną swoim zdaniem.Pozdrawiam